
wstroneslonca.mojabudowa.pl - od 21-02-2011 blog czytało 12569, (wpisów: 66, komentarzy: 192, obserwuje: 23) |
| Projekt domu: OPAŁEK 2G | autor: Krzysztof Tomasz Markiewicz | zobacz budujących | zobacz w IGN Projekt | zobacz w Domfort |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: murowana | miejsce budowy: lubelskie |
| Liczba blogów: | 3955 |
| Liczba wpisów: | 66200 |
| Liczba komentarzy: | 252805 |
| Liczba zdjęć: | 195368 |
| Użytkownicy online: | 337 |
Wczorajsze teoretyzowania dzisiaj konfrontowałem przez telefon z tymi którzy mają więcej na ten temat do powiedzenia (przynajmniej podczas rozmowy mniej więcej wiedziałem o czym mówią i co pytają). Oto pierwsze poprawki do wczorajszego wpisu:
Zasada działania jest prosta - zewnętrzny płasz dostarcza powietrze do pieca, wewnętrzny jest wylotem spalin.
Ujemną stroną wylotu poziomego może być tworzenie się sopli na końcu, w wyniku zamarazania oparów wylotowych /kwestia estetyki/.
Od rana porządkuję gazety budowlane szukając w nich artykułów traktujących o kotłach grzewczych. Jako że u nas podstawowym medium grzewczym będzie gaz - takie też kotły prześwietlam. Moja rozprawka jest pisana równolegle z czytaniem, więc wnioski mogą ewaluować w miarę czytania i pisania - nie będę tego edytować i poprawiać. Wyjdzie jak wyjdzie.
Miałem kilka rozmów na temat kotłów, ale z racji (nie)znajomości tematu byłem biernym uczestnikiem. Czas to zmienić, w końcu niebawem będziemy musieli podejmować decyzję, a dokonując wyborów wolę być bardziej "świadomy" a nie tylko zdawać się na marketingowy bełkot sprzedawców (chociaż słucham co do mnie mówią i niejednokrotnie weryfikuję spojrzenie na pewne sprawy). No ale wróćmy do lektury i notowania istotnych kwestii w wiadomej sprawie.
Zanim zaczniemy rozglądanie się za kotłem musimy poznać jaką moc grzewczą potrzebujemy.
Każdy budynek ma inne zapotrzebowanie na ciepło (nawet o tych samych gabarytach), na szczęście ta kwestia jest rozstrzygnięta w projekcie budowlanym który każdy budowniczy mieć powinien. Kocioł o większej mocy może być źródłem problemów (aby kocioł był efektywny musi pracować w określonym zakresie mocy). W przypadku kotłów zasypowych będzie to wąski przedział zbliżony do wartości nominalnych. W przypadku kotłów kondensacyjnych sprawność najwyższa będzie wtedy, gdy kocioł pracuje z bardzo małą mocą.
Problemem w kotłach jest palnik którego minimalna moc grzania jest określona na około 30% nominalnej mocy kotła (poniżej tej mocy palnik nie jest w stanie pracować). Biorąc pod uwagę fakt, iż jedynie w zimie kocioł jest wykorzystywany z większą mocą (czyli przez około 4 miesięcy), pozostałe 8 miesięcy grzeje z dużo mniejszym obciążeniem (jak piszą w gazecie poniżej 30% wartości nominalnej). Jeżeli kocioł jest przewymiarowany, będzie pracował nieefektywnie przez większość czasu, gdyż zapotrzebowanie na moc będzie zbyt niskie (te 30% mogą znacznie przekroczyć zapotrzebowanie poza sezonem grzewczym).
Kilka słów o palnikach:
W kotłach gazowych stosuje się palniki atmosferyczne, wentylatorowe i ze wstępnym zmieszaniem.
Najmniej ekonomiczne są palniki atmosferyczne (stosowane w kotłach z otwartą komorą spalania), w których powietrze do spalania dostarczane jest w nadmiarze, co zmniejsza sprawność odzysku ciepła w procesie kondensacji pary wodnej.
Palniki wentylatorowe dzielą się na jedno- i dwustopniowe oraz modulowane. Najlepsze z nich są palniki modulowane, które umożliwiają dostosowanie dopływu powietrza do ilości gazu przepływającego przez palnik, co zwiększa sprawność kotła (można obniżyć te 30% poza sezonem).
Palniki ze wstępnym zmieszaniem są rozwiązaniem pośrednim między palnikiem atmosferycznym a wentylatorowym – stworzono je specjalnie do kotłów kondensacyjnych; sprawność kotła z takim palnikiem jest również pośrednia.
Jedno czy dwufunkcyjny?
Jeżeli kocioł będziemy wykorzystywać jedynie do ogrzewania domu - wybieramy kocioł jednofunkcyjny. Jeżeli kocioł będzie miał za zadanie oprócz ogrzewania domu ogrzanie c.w.u. (ciepłej wody użytkowej) to potrzebujemy kotła dwufunkcyjnego.
Wybieramy bramkę numer 2, czyli kocioł dwufunkcyjny.
Z przepływowym podgrzewaniem wody, czy z zasobnikiem?
W skrócie ujmując problem, jeżeli mamy małą ilość punktów z ciepłą wodą i znajdują się stosunkowo blisko kotła - możemy zdecydować się na przepływowy podgrzewacz wody. Jeżeli jednak mamy do ogrzania wodę która ma kilka ujęć oddalonych od kotła wybieramy rozwiązanie z zasobnikiem (minus musimy mieć dodatkowe miejsce na zasobnik, plus - po odkręceniu kurka od razu leci nam ciepła woda).
W tym miejscu wiemy że potrzebujemy kotła dwufunkcyjnego z zasobnikiem przystosowanego do ogrzewania gazem ziemnym.
Sterowanie kotłem gazowym.
Z racji tego, że parametry gazu są takie same (pewne źródło), sposób spalania jest przewidywalny - mamy spore pole do popisu jeżeli chodzi o sterowanie. Kocioł gazowy można rozpalać bez udziału użytkownika. Regulacja sterownika odbywa się przez wykwalifikowanego serwisanta, użytkownik może sobie we własnym zakresie ustalić pożądaną temperaturę w pomieszczeniu gdzie jest zainstalowany regulator.
Wady stosowania regulatora pokojowego są takie, że taki regulator działa w oparciu o konkretne ustawienia (np. obniża temperaturę w godzinach nocnych od godziny 23 do 6) i nie bierze pod uwagę bezwładności cieplnej budynku. Na przykład zaprogramowaliśmy obniżenie temp. o 10% od godz. 23, o tej właśnie godzinie zostanie wyłączony kocioł, ale temperatura o te 10% spadnie po jakimś czasie.
Innym sposobem sterowania temperaturą jest regulator pogodowy, potrafi on reagować na czynniki zewnętrzne (temperatura, opady, wiatr) biorąc pod uwagę właściwości konkretnego budynku (bezwładność cieplną) i odpowiednio reagować. Jednak jest to dużo droższe rozwiązanie, nieopłacalne w budownictwie jednorodzinnym (jaka konkretnie różnica w cenie?).
Kocioł gazowy konwencjonalny czy kondensacyjny?
Kotły konwencjonalne nie są w pełni wydajne, gdyż część energii cieplnej jest tracona wraz z parą wodną ulatującą do komina wraz ze spalinami. Kotły kondensacyjne wykorzystują tę parę wodną odzyskując z niej tzw. ciepło utajone.
Konstrukcja kotłów konwencjonalnych aby zminimalizować straty ciepła temperatura spalin jest utrzymywana na poziomie przy którym nie dochodzi do kondensacji (skroplenia). W ten sposób traci się część energii, ale za to elementy kotła i komina nie są narażone na działanie agresywnych i kwaśnych skroplin (jak ma to miejsce przy kotle kondensacyjnym). Jednak nowoczesne kotły kondensacyjne przewidują ograniczenia emisji tlenków azotu poprzez m.in. stopniowanie dopływu powietrza i recyrkulacji spalin.
Kocioł dwufunkcyjny kondensacyjny z zasobnikiem przystosowanym do ogrzewania gazem ziemnym.
Z otwartą czy zamkniętą komorą spalania?
Kotły na paliwo gazowe z otwartą komorą spalania mają sprawność energetyczną rzędu 0,86, natomiast kotły niskotemperaturowe (z zamkniętą komorą spalania) mają sprawność energetyczną rzędu 0,87-0,91.
Na dzień dzisiejszy, nie znając cen a patrząc jedynie na parametry techniczne jesteśmy zdecydowanie na kocioł kondensacyjny niskotemperaturowy i z zamkniętą komorą spalania.
Analizując nasz wybór kotła (niskotemperaturowy z zamkniętą komorą spalania) musimy wziąć pod uwagę fakt, że niska temperatura spalin powoduje, że ciąg w kominie nie jest dostatecznie silny. Dlatego takie kotły muszą być wyposażone w dodatkowy wentylator zasysający powietrze niezbędne do spalania i wypychający spaliny przez dołączony do kotła przewód spalinowy. Jest plus tej sytuacji, rozwiązanie to zwiększa bezpieczeństwo (spaliny nie mogą się przedostać do pomieszczenia) oraz powoduje mniejsze straty ciepła i wyższy komfort (zimne powietrze zasysane przez kocioł nie wychładza pomieszczenia gospodarczego bo dopływa do niego z zewnątrz specjalnym przewodem).
Dobra i teraz minus :) który powoduje, że mój powyższy wybór nie jest jednak dobry dla nas, albo poważnie trzeba się zastanowić nad zmianą koncepcji ogrzewania (myśleliśmy o ogrzewaniu podłogowym na dole i kaloryferach na górze). No ale do rzeczy - minusem tego rozwiązania jest fakt, iż woda powracająca z instalacji musi mieć niską temperaturę (przy kotłach kondensacyjnych). Aby skutecznie nagrzać pomieszczenie w takich warunkach konieczne jest zastosowanie ogrzewania płaszczyznowego (zamiast tradycyjnych grzejników grzejniki ścienne lub najlepiej ogrzewanie podłogowe). :)
Drugą sprawą jeżeli chodzi o ogrzewanie kondensacyjnie, jest to że musimy zadbać o odprowadzenie do ścieków gromadzącego się kondensatu (skroplin) w ilości ~20 litrów na dobę. Jeżeli kondensat miałby być jedyną substancją trafiającą do kanalizacji, ze względu na jego odczyn kwasowy należałoby go zneutralizować.
Z powodu kwaśnych skroplin wszystkie elementy komina muszą być wykonane z materiałów odpornych na działanie kwasów
Moje powyższe rozważania muszę zweryfikować, na tą chwilę nie wiem jaki kocioł zastosować (o tym w następnym odcinku teoretyzowania).
Teraz powinienem zająć się kwestią grzejników - bo widzę, że od tego tak naprawdę trzeba było zacząć. ;) Jeżeli ktoś jest na podobnym etapie (wybór kotła) to musi najpierw zastanowić się jakie grzejniki zamierza zastosować u siebie, będzie mieć ograniczony wybór z jakich kotłów może wybierać.
O doborze grzejników do kotłów kondensacyjnych można poczytać tutaj
Dopiero teraz włączyłem przeglądarkę w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie "jaki piec do moich grzejników". Trafiłem na coś takiego myślę, że warto sobie odpowiedzieć na te pytania zanim zabierzemy się za wybór pieca.

Podsumowanie:
Uzbrojony w powyższą wiedzę i po zapoznaniu się z tym artykułem zmieniłem swój wybór z kotła kondensacyjnego na kocioł tradycyjny z komorą zamkniętą. Dodatkową przesłanką jest to, że na dole oprócz podłogówki planujemy „wyciągnąć” instalacje pod grzejniki (jakby podłogówka nie dawała rady będziemy mieli możliwość zamontowania dodatkowego grzejnika). Właśnie możliwość skalowalności instalacji jest po stronie kotła tradycyjnego. Mam wrażenie, że kocioł kondensacyjny jest wyśrubowany i nie daje takiego pola manewru (a może się mylę?). W najbliższym czasie zamierzam obdzwonić lokalnych przedstawicieli i pozawracać trochę gitarę. W kolejnych wpisach będę zamieszczał wyniki z rozmów. Na pewno pomogą usystematyzować wiedzę i może pozwolą dojść do jakichś wniosków. Dzisiejszy dzień nie był stracony ;)
ciekawe :) a mi się wydawało że zasobinki c.w.u. stosuje się głównie przy piecach 1-funkcyjnych
http://www.tanie-ogrzewanie.pl/poradniki_abc/62.html
Dzisiaj na FB Mai Włoszczowskiej pojawił się nius w którym napisała:

Bakterie z rodzaju Legionella rozwijają się w środowisku wodnym, a optimum ich rozwoju to temperatura 38 - 42°C. Dlatego aktualne przepisy przewidują temperaturę ciepłej wody użytkowej jako 55 - 60°C. W temperaturze 55° C Legionella żyją około 20 min., a w temperaturze 60° C - około 2 minut. Giną w temperaturze ok. 70°C.
c.w.u. w domach w tradycyjnych systemach grzewczych bez problemu osiągają tą temperaturę a np. przy instalacjach niskotemperaturowych np. pompy ciepła montowane są grzałki elektryczne które załaczają się raz w tygodniu i podgrzewają wodę do temp. w której giną te bakterie.... nie wiem dla mnie nie wydaje się to poważne zagrożenie , przynajmniej nie bardziej groźne niż pies sąsiada na którego też muszę uważać bo może się zerwać z łańcucha...
Ta cała legionella nie spędza mi snu z powiek ;) po prostu do dnia dzisiejszego nie miałem bladego pojęcia o tym paskudztwie, dzisiaj wpadłem na ten temat - stąd ten wpis.
Prawdopodobnie zdecydujemy się na instalacje w PEXach ;) dokładnie tak jak robi to większość (z uwagi na mniejsze koszty). Z tym, że bogatsi o dzisiejszą lekturę przy montażu instalacji wod.kan. zastosujemy się do pkt. 3 z powyższego wpisu.
ocieplenie poddasza - pianka + wykonanie kosztowało Nas 12 tyś. i tak w części mieszkalnej i poddasze mamy grubość 14 cm (z tego co pamiętam bo wersji było dużo ;)) natomiast strych mamy ocieplony 11 lub 12cm. podobno właściowsic tej pianki w stosunku do wełny trzeba liczyć x2. do kosztów pianki trzeba było doliczyć płyty K-G i robocizne za nie. aha i pomiędzy płytami i pianka nie kładzie się folii.



- Jedni mówią, żeby montować drzwi w momencie zakończenia mokrych prac (tynki) - na mój chłopski rozum, to zdanie może mieć racje bytu wtedy gdy drzwi będą drewniane (żeby zabezpieczyć przed wypaczaniem).
- Drudzy mówią, żeby drzwi montować razem z oknami i bramą garażową...
My mamy drzwi drewniane, montowaliśmy je po zakończeniu wszystkich prac "mokrych" i po ociepleniu zewnętrznym, ale przed obróbką otworu drzwiowego. Wcześniej mieliśmy drzwi tymczasowe.
Drzwi stalowe na pewno są odporniejsze na uszkodzenia mechaniczne niż drewniane, ale wiesz, jak to jest... ekipy różne rzeczy wnoszą lub wynoszą i - choćby nie wiem jak uważały - to zawsze może dość do jakiegoś pochlapania czy zarysowania.
Tj. kupisz super drzwi wejdą przez okno dachowe jeżeli są bez zabezpieczeń, drzwi super , okna dachowe super , wejdą przez zwykłe okno z niezabezpieczoną klamką. Jeżeli wszystko super to się nie cackają i wybijają szybę.
AD2. Jezeli okna drewniane i dzdwi nigdy nie montujemy przed tynkowaniem duża wilgoć może wypczayć okna
Jeżeli drzwi stalowe i okna plastikowe najlepiej przed wylewką jest do czego odnieść poziom
http://www.kmt.com.pl/
Byliśmy nawet w Lublinie i oglądaliśmy te drzwi na żywca. Fajne.
a o alarmnie tez pomyśleliśmy na samym początku, będę dzielnie kibicować!!!
krajanka z lubelskiego
pow. użytkowa: 139
pow. zabudowy: 144.9
pokoje: 5 (2+3)









